2009-07-27 14:38:11 >>
33th
chromolić głupie rocznice. pojutrze włochy. pozdro dla Ireny :*
skomentuj (3)
2009-07-01 13:10:48 >>
32th
Na samym początku notki chciałam się pochwalić,
że piszę już jako uczennica klasy 1d w Gimnazjum nr. 36 w Warszawie ^^.
Jestem taaaaaaka dumna. Jednocześnie czuję jakiś żal
związany z pożegnaniem mojej podstawówki.
Spodziewałam się, że na zakończeniu roku wybuchnę płaczem,
czując zatroskanie z powodu pożegnania się z moimi kilkoma
kumplami, o których naprawdę śmiało mogę powiedzieć, że
'takich ze świecą mogłam po świecie szukać'... Czyli: Tomka,
Kondzia, Patryka, Mikiego i Julki. Jednakże nic podobnego
się nie stało. Wszyscy obyli się bez łez i rzucania się po ziemii z
wrzaskiem. Czuję jednak tęsknotę do mojej starej szkoły, ale
jednocześnie wiem, że najciekawsza jest przyszłość, czyli w moim
przypadku gimnazjum. Mam nadzieję, że przyjaźnie z podstawówki
utrzymają się u mnie jeszcze długo, dłuuugo.
Okay. Koniec ględzenia. Chciałam napisać o sprawie, która z pewnością
poruszyła dwa dni temu znaczną część świata, o ile nie całą ludzkość:
śmierci Michaela Jacksona. Mówi się, że w większości przypadków
ludzie stają się sławni i doceniani dopiero po śmierci. Jeśli i w Jego
przypadku to się sprawdzi, to boję się myśleć, czy można być jeszcze
bardziej popularnym, niż On zza życia. Był dla muzyki rozrywkowej
tym, co Jan Paweł II dla katolicyzmu. Wyobrażam sobie, co muszą
czuć teraz Jego fani: wolałabym nie myśleć, co tacy wielbiciele, jak
ja zrobiliby, gdyby któryś z muzyków The Rasmus nagle kopnął w kalendarz.
Tamta sobota była z tego względu dziwnym dniem dla mnie. Jak to ładnie
podsumował pewien dziennikarz z Fucktów na TVN: gdziekolwiek
włączyłam radio w samochodzie, na każdej stacji były reportaże o
Nim, piosenki Michaela lub Mu dedykowane. Nawet, gdy weszłam
do Windows Media Player, chcąc posłuchać playlisty
Ulubione -- sklasyfikowane 4 i 5 gwiazdkami, na pierwszej pozycji
miałam uwielbiane przeze mnie Billy Jean.
Pewno wraz z Jego śmiercią wszyscy o tym nagle cudownie zapomnieli,
ale w ciągu ostatnich dziesięciu lat Michael Jackson był przecież bardziej
znany ze skandali, nie wychodzenia spod namiotu tlenowego, ilości
operacji plastycznych, których pewno sam nie umiałby zliczyć,
wybielania skóry, ekscentrycznych zachowań i spraw o pedofilię,
niż z Muzyki. Nie zabijcie mnie za słowa, które tutaj napisałam,
ale gdyby np. taki Bill z Tokio Hotel nagle 'opuścił ten świat', to
zapewne wszyscy, nawet najbardziej zgryźliwi antyfani
Tokio Burdel żałowaliby i zaczęliby go doceniać. Mimo
wszystko, dużo osób się ze mną zgodzi, że Jacko jednak
był, jest i będzie Królem Popu.


[*]
Dobra, koniec dołowania. Na poprawę humoru
jedna z naweselszych piosenek TR, na którą mam
ostatnio ostrą fazę (prócz Days), czyli przed państwem PS xD
http://www.youtube.com/watch?v=bKi69DE5Yc4
My big sister is the best of sisters in the world!
She says enjoying of the life is the main thing. I agree with her.
She's standing by me when I've got hard times, I like about her
presence.
Even if I fight with her sometimes it's pretty easy to make
friends.
I'm sorry about all, I make an apology.
I confess it, I was wrong.
You have your reasons to be angry to me,
but if you won't be I'm asking you to be my friend.
My big sister is the foolest, dummest girl I've ever seen.
She is so selfish, irritating, don't you see what I mean?
She is a target of my hate 'n' hate is growing every day.
I will get rid of her 'n' price won't matter, I will find the way...
Tekst ten nie grzeszy głębią, co dodaje do tej piosenki
jeszcze więcej uroku i wesołości. PS. jest z płyty pierwszej
Rasmusa Peep, z 1996 roku, piosenka ta ukazała się również na
składance Hell Of Collection. Jeśli chodzi o mnie, to jest to moje
drugie lekarstwo na doła, po Dirty Moose.
O czym tam jeszcze chciałam nabazgrać? Ahm, już wiem! O koncercie
Slipknota na Torwarze, 9 czerwca, na którym byłam razem
z Savathusem ^^. To był fucking great show! Oglądanie filmików,
co prawda, nawet w ćwiartce nie ma co porównywać z uczuciem siedzenia
na trybunach, słuchania i oglądania tego absolutnie BOSKIEGO
(o ile można mówić 'boski' o metalowym, raczej niekoniecznie
chrześcijańskim zespole xD) koncertu, ale załączę tutaj pare linków YT:
http://www.youtube.com/watch?v=c2XQCgYnZVc
http://www.youtube.com/watch?v=JpCWYOU6vM4&NR=1
http://www.youtube.com/watch?v=tQ2cIhZuTU0&feature=related PSYCHOSOCIAL! XD
Coś jeszcze się wydarzyło? Niedługo, dokładnie 20 lipca, ten blog
'kończy' rok, więc szykuje się jubileuszowa notka. Powspominam,
co się zdarzyło w ciągu żywotu Viv-Hell, jak ja się zmieniłam
(aczkolwiek jestem w wieku lat 13, to dane mi chyba jest, bym z
każdym rokiem inaczej postrzegała świat :P Zresztą, dotyczy to i
starszych osób...), biorąc przykład z Madzii, dam kilka rzeczy na
specjalne życzenie (śmiało dopadać klawiatury i opisywać w
komentarzach specjalne pragnienia!), co przybyło, co ubyło w
karierze The Rasmus itp., itd. Chyba więcej napisać tu nie
planowałam. To do następnej noty. (;
skomentuj (3)
2009-05-19 11:39:39 >>
31th
Hi guys!
Przypomniało mi się, żę nie aktualizowałam tego bloga prawie 3 miesiące, a więc chyba czas to zrobić (:
Co nowego u mnie? Założyłam sobie dzięki Michaelinie (:*) konto na poka.to, co prawda ten portal jest opanowany przez jedenastolatki z różowym sianem i majtkami Zaca Efrona zamiast mózgu, ale świetnie mi się żyje ze świadomością, że gdzieś w sieci jest tłum osób głupszych ode mnie samej *hahaha*
A więc, check it out ->>> http://poka.to/Tasartir
Prócz tego, ponieważ mam teraz czas, zamierzam zrobić tu, na viv-hell, mały remoncik^^ Dodam trochę linków i zmienię lay-out. (;
Poza tym, jestem zadowolona, ponieważ idę z Saffiszonem na koncert Slipknota^^ I szaleję na moim MySpace ( http://myspace.com/tasartir_666 check it out ;>).
Teraz spadam, bo muszę wykonać pracę. Obiecuję, że niedługo na h.o.w. ukaże się nowa część (; See ya.
skomentuj (0)
2009-03-21 19:11:54 >>
30th
Ta notka będzie poświęcona prawie w całości fińskiemu zespołowi Lordi.
Teraz na początek co nieco wikipediowskich informacji o tym cudownym zespole:
L o r d i – fińska grupa muzyczna założona w 1996 roku.
Zespół słynie z zainspirowanych filmami grozy kostiumów, bez których żaden z jego członków nie pokazuje się publicznie. Twórczość Lordi można określić jako klasyczny hard rock wzorowany na takich zespołach jak KISS czy Twisted Sister, charakteryzujący się melodyjnością oraz surowym wokalem.
W 2006 roku grupa zwyciężyła 51. Konkurs Piosenki Eurowizji reprezentując Finlandię z utworem "Hard Rock Hallelujah".
Historia
Zespół został założony w 1996 roku w Finlandii, ale jego założyciele poznali się w Szwecji (na koncercie grupy KISS). Pierwszą płytą Lordi miał być krążek pt. Bend Over and Pray the Lord, ale już po jego nagraniu okazało się, że wytwórnia nie może go wydać[3]. Debiutancki album Get Heavy został wydany w 2002 roku pod szyldem BMG Finland. Już pierwszy singel Would You Love a Monsterman? zapewnił zespołowi na starcie dużą popularność w Finlandii. W 2004 roku z inicjatywy lidera grupy powstał krótkometrażowy film grozy The Kin, w którym pięcioro muzyków wystąpiło w swoich scenicznych strojach w roli potworów. Film zamieszczono na płycie DVD dołączonej do drugiego albumu studyjnego – The Monsterican Dream. W 2005 roku ukazała się kompilacja utworów z obu płyt pt. The Monster Show (to pierwsza płyta Lordi wydana w Wielkiej Brytanii). W 2006 roku, po wydaniu trzeciego albumu pt. The Arockalypse zespół wziął udział w Konkursie Piosenki Eurowizji, wygrywając w nim z ogromną przewagą. Wydarzenie to spowodowało gwałtowny wzrost popularności grupy na całym świecie i pozwoliło jej wystąpić na wielu znanych festiwalach. W 2007 roku wyprodukowano pierwszy pełnometrażowy film, w którym wystąpili członkowie Lordi – Dark Floors. W 2008 roku grupa wydała nową płytę pt. Deadache. 15 marca 2009 Lordi dali swój pierwszy koncert w Polsce, w warszawskim klubie "Progresja", gdzie zagrali aż 21 piosenek.
Eurowizja
Zespół otwierający finał Eurowizji 2007
Zespół (z nieoficjalnym szóstym członkiem – Pasim Rantanenem) reprezentował Finlandię w Atenach z piosenką "Hard Rock Hallelujah", do konkursu kwalifikując się z półfinałów. Zwycięski utwór zgromadził 292 punkty (tyle, ile w półfinale), o 44 więcej niż drugi w kolejności Rosjanin Dima Bilan wykonujący utwór "Never Let You Go". Otrzymując punkty od wszystkich krajów z wyjątkiem Albanii, Armenii i Monako (oraz Finlandii, która na zespół głosować nie mogła), zgromadził największą jak do tej pory ilość punktów w konkursie. Najwyższą notę zespół otrzymał również od Polski. Wybór Lordi na reprezentanta Finlandii wzbudził pewne kontrowersje w tym kraju, część krytyków nawoływała prezydent Tarję Halonen aby zakazała zespołowi występować, jednak nie doszło to do skutku. Po zwycięstwie w Eurowizji prezydent osobiście wysłała zespołowi wiadomość z gratulacjami. Przewodnicząca sieci greckich restauracji oraz zrzeszenia właścicieli barów publicznie zaapelowała do Greków i Finów, aby nie pozwolili zespołowi wystąpić, twierdząc że Lordi jest zespołem satanistycznym. Zespół odciął się od oskarżeń twierdząc, że satanistyczna grupa nie wykonywałaby utworów w stylu "Devil Is a Loser" ("diabeł jest przegrany"), a charakterystyczne stroje członków zespołu powiązane są z ich zamiłowaniem do horrorów, a nie z satanizmem. Pomimo protestów zespół otrzymał od Greków maksymalną liczbę punktów – dwanaście.
Kostiumy
Specyficzne kostiumy muzyków zespołu tworzone przez Mr. Lordiego są stałą częścią publicznego wizerunku Lordi. Członkowie zespołu pojawiają się w nich na koncertach, w teledyskach i podczas udzielania wywiadów, nawet jeśli nie jest to dla nich w pełni komfortowe. Niegdyś zostali oni zauważeni przez reporterów z BBC, kiedy to w czasie wolnym wypoczywali w swoich strojach przy basenie w pełnym słońcu. Mr. Lordi przyznał, że jest to trochę niewygodne, jednak nie mają zamiaru z tego zrezygnować. Każdy z kostiumów waży około dziesięciu kilogramów i nie przepuszcza powietrza. Maski wykonane są z piankowego lateksu.
15 marca 2006 roku fiński brukowiec Ilta-Sanomat opublikował zdjęcia Mr. Lordiego w cywilnym ubraniu i z częściowo odsłoniętą twarzą. Zespół nazwał to obrazą i próbą zniszczenia demonicznego wizerunku, który wypracowywał sobie przez lata, a setki fanów zbojkotowały gazetę.
Muzycy
Obecni członkowie
- Mr. Lordi (Tomi Putaansuu) – śpiew (1996 – )
- Amen (Jussi Sydänmaa) – gitara elektryczna (1996 – )
- OX (Samer el Nahhal) – gitara basowa (2005 – )
- Kita (Sampsa Astala) – instrumenty perkusyjne (2000 – )
- Awa (Leena Peisa) – instrumenty klawiszowe (2005 – )
Byli członkowie
- G-Stealer (Sami Keinänen) – gitara basowa (1996-1999)
- Magnum (Sami Wolking) – gitara basowa (1999-2002)
- Enary (Erna Siikavirta) – instrumenty klawiszowe (1997-2005)
- Kalma (Niko Hurme) – gitara basowa (2002-2005)
Dyskografia
Albumy studyjne
- Get Heavy (2002)
- The Monsterican Dream (2004)
- The Arockalypse (2006)
- Deadache (2008)
Albumy kompilacyjne
- The Monster Show (2005)
- Zombilation (2009)
Single
- Would You Love a Monsterman? (2002)
- Devil Is a Loser (2003)
- My Heaven Is Your Hell (2004)
- Blood Red Sandman (2004)
- Blood Red Sandman (promo, tylko w Wielkiej Brytanii, 2004)
- Hard Rock Hallelujah (2006)
- Who's Your Daddy? (2006)
- Would You Love a Monsterman? (2006) (promo, 2006)
- It Snows in Hell (2006)
- They Only Come Out at Night (2007)
- They Only Come Out at Night (promo, tylko w Niemczech, 2007)
- Beast Loose in Paradise (2008)
- Bite It Like a Bulldog (2008)
- Deadache (2008)
Wideografia
- The Monster Show: Scarctic Circle Gathering 2004 (promo, tylko w Wielkiej Brytanii, 2005)
- Market Square Massacre (2006)
- It Snows in Hell (2006)
- Bringing Back the Balls to Stockholm 06: The Opening Night (2007)
Filmografia
- The Kin (2004)
- Dark Floors (2008)
Teledyski
- Would You Love a Monsterman? (2002)
- Devil Is a Loser (2003)
- Blood Red Sandman (2004)
- Hard Rock Hallelujah (2006)
- Who's Your Daddy? (2006)
- Would You Love a Monsterman? (2006) (2006)
- It Snows in Hell (2006)
- Hard Rock Hallelujah (2007) (2007)
- Bite It Like a Bulldog (2008)
A tutaj specjalnie wygrzebane przeze mnie zdjęcia panów (oraz jednej pani) bez masek:




oraz dołączam jeszcze filmik LORDI WITHOUT MASKS
Robię notkę o tym zespole ze względu na niedawno odbyty przez nich koncert w Polsce (15.03.2009, klub Progresja) oraz wcześniejsze zawitanie do Empiku na Nowym Świecie (tu troszkę więcej informacji), na którym pojawili się Kita (perkusista) i Amen (gitary), a ja poszłam tam wraz z Gatomonem.
Wspólną fotką się nie pochwalę ze względu na paskudną jakoś i że wyszłam grubo xD
Ale autografami (nie moimi, ale Gati, bo moich nie mam czym sfotografować) i owszem (; :






To na tyle (:
A co u mnie? Byłam wczoraj u fryzjera i obcięłam się tak, że moje włosy w najdłuższym miejscu mają 4 centymetry . Ale jest przynajmniej wygodniej.
Pozdrawiam dwie świruski ze Złotokłosu xD

skomentuj (2)
2009-02-28 18:19:24 >>
29th
18-20 luty - Łejtink, łejtink, łejtink.
Piątek, 20 luty - Robienie komiksu o Zuzannie i Laurim.
Sobota, 21 luty:
g.10 - Chrrr...
g.11 - Wzdajemy ^^
g.11:15 - Jem śniadanie, podśpiewując piosenki disco polo z radości/kąpię się/ubieram itp.
g.13 - puszczam piosenkę Franka Kimono -
Królowa Dysko na cały regulator i podśpiewuje: 'Nie odmówisz mi królowo, moja mała...'
g.13:30 - dostaję relacje z czekania od Peytona (:*), która pisze, że już od dziesiątej stoi kilka osób.
g. 14-15:15 - idę do Sklepu po chipsy i doładować sobie konto na telefonie, ostatnie poprawki, i...zawijam kiecę i lecę!
g.15:45 - spotykamy się przed Stodouą z Savathusem, Kozuem, Jącem, Kawuszem, Madzią, Asiajunkeasią, Amy Haber i mamą Madzi (pominęłam kogoś?), gadamy, nabijamy się z Chooboof, czytamy serial Hipisa itp.
g.19:30 - Stodouowa Opsługa wygłasza kazania typu : 'Profffę ffię nie pfffać!', 'Njje fffolno fffchodssić z aparatammi!
g. przed 20 - już na sali.
g. ok.20:30 - nasze Rasmuchy wychodzą na scenę w kolejności Pauli, Aki, Eero (łiiiłowica ze strony Paprocha xD), Lauri. Salowy orgazm. Living In A World Without You.
g. 20:31 - któraś tam (szczęśliwi czasu nie liczą) - <przerwa w funkcjonowaniu musku Paprocha>
g. 23:00 - dowiaduję się, że mi ukradli aparat/swtoję w kolejce do szatni/spotykam się z Peytonem, Shane i Bazylem xD
g. 23:20 - wracam do domu
Niedziela, 22 luty: pokoncertowe dołasy.
23-25 luty: przeżywanie koncertu wraz z tymi, którzy na nim nie byli (Chomik, Strzeżysława itp)
Czwartek, 26 luty: kolejny nudny dzień.
Piątek, 27 luty: waksy w Zuotych Tarasach z Ferdziem;>
Echm, powiem tyle...Życie jest czasem zajebiste, jeśli ma się dla czego żyć :P
Łejtink for negzt Dirazmułz' konsert ^^
skomentuj (1)
2009-02-18 16:47:16 >>
28th^^
A więc tak xD:
Do koncertu 77 godzin i 47 minut...
Z jednej strony wprawia mnie to w euforię, a z drugiej rozumiem tych, którzy są tym przerażeni. Ja się obawiam co najwyżej o moje glany/obcasy, które mogą nie wytrzymać parugodzinnych napadów łiiłowicy, ale co się będe wlasciwie o moje buty martwić...xD
Tak więc tyle o Koncertowych Njusach.
Miałam opisać niedzielne spotkanie z Gatomon,o co bardzo prosi mnie już od trzech dni xD
Poszłyśmy sobie w niedzielę z Gatt i Neii do Promenady, do kina na Włatców Móch xD Trochę długo trza było na Neii czekać, ale w końcu kilka minut wejściem na salę się zjawiła xD Dostałam od Gati zajebiaszczego miśka, który bawi się teraz z Demogorgonem i Laurim (moimi lalkami barbie xD), a ona ode mnie 'diabełka na nocniku' xD
Film też był świetny, Gatt ryczała głośnym śmiechem po każdej wypowiedzi, ale było wesoło xD Później obeszłyśmy jakieś szesnaście razy bez celu całe to grochowskie centrum handlowe, aż w końcu dotarłyśmy do KFC xD i tam też było wesoło i ciekawie xD^^
A teraz próbuje się rozkręcić moim nowym kontem na TheRasmusFC.com, co nie jest zbytnio proste,ale daję sobie radę. Teraz do koncertu tylko 77 godzin i 24 minuty! Z każdą sekundą bliżej do TR, co nie? xD Kończę, pozdrawiam wszystkich, pa:*
skomentuj (3)
2009-01-21 12:39:47 >>
27th
PIRUENKELIOWA
TFURCZOŚĆ! ŁIIII!!!!
------ >>>> http://www.fotoszok.pl/albums/userpics/przysmak.JPG

Zamieniam się w Hipisa xD
skomentuj (6)
2009-01-13 17:53:25 >>
26th
Zacznę tą notkę od tego, że jestem po prostu, mówiąc po ludzku, ch*jowo zmęczona.
Powody zmęczenia:
1. Zakupy w Złotych Tarasach z Kasią, odbyte w niedzielę, ale ciągle przypominające mi się. Głównie z powodu ilości jedzenia z Burger Kinga na wynos, jakie zjadłam na stacji metra, bo nadpobudliwość zmysłu punktualności Kasii nie pozwoliła mi wyrazić jakiegokolwiek sprzeciwu, żebyśmy zjadły to na miejscu. Jak mus to mus. O mało co nie zwróciłam tego wszystkiego w drodze powrotnej do Zalesia.
2. Egzaminy próbne. Coś potwornego. Ale to pominę.
3. Lekka bezsenność. Ale lekka.
4. Powrót do szkoły po sześciu dniach przerwy. Ale zaraz ferie, więc się to prześpi xD
5. Smutek z powodu nie jechania do Finlandii w ferie:(
6. Zbyt żwawe używanie palców do wysyłania sms-ów do Roxy FM.
7. Przechodzenie codzienne całych DWÓCH ULIC (taaaak!), by wrócić ze szkoły do domu.
8. Chodzenie na wf (naprawdę!).
9. Jedzenie wielkich ilości jedzenia, ale niezmienne BMI 16,1.
10. Napisanie Piosenki.
Tak. W punkcie 10. nie przeczytaliście źle. Napisałam PIOSENKĘ. SAMA.
Piosenka ma tytuł 'Upiorę se gatki' i jest o Laurim. Idzie tak:
(pom pom pom)
Ciężkie, choć fajne jest życie muzyka.
Z trasy na trasę, studia na studio, klipu na klip...
Wrzeszczą do mnie: 'LAURI, WISZ'
I dlatego, myślę sobie taaak...
Upiorę sobie gatki dziś
Jeeeee!
Upiorę se gatki!
Moje Lauriego majtki!
SPL brudny nie będzie
I Paula narzekać nie będzie
I że w czarnych łzach i błocie taplać się lubię,
To do prania bielizny proszek dzisiaj se kupię.
Och tak, dziękuję, że wreszcie przestaliście klaskać. Zaprezentowałam mój talent, hahaha! A tak w ogóle, to jest to efekt ględzenia mojej drogo-taniej wicedyrektorki na apelu szkolnym, oraz patrzenia na Julkę. Nie, żeby Julka przypominała wyglądem majtki, czy coś w tym stylu, ale ma coś motywującego do wychodzenia mojej 'tfurczości' z kądś tam na papier do Zeszytu. Z ZOWem (pisanym odręcznie) też mi idzie nieźle, muszę się pochwalić 580 stroną xD Aha, i jak chcecie sobie początki ZOW-a poczytać, to wbijajcie na
http://hellsinska-opowiesc-wigilijna.blog.onet.pl , komentarze miło widziane^^ Miałam gdzies bardzo fajny avek, co mi Angel zrobiła, ale adres mam w archiwum gadu-gadu, które teraz jest schrzanione. Ech, właśnie zadzwonili do jakiejś Justyny z Bełchatowa na Roxy FM. Mam przeczucie, że wygram ten ostatni bilet^^ xD Kąjcze xD
skomentuj (2)
2009-01-07 16:10:25 >>
25th
Humorki mi minęły, chociaż dopiero niedawno dźwignęłam się z łóżka. Migrena wczoraj, migrena dzisiaj...coś potwornego. Czułam się, jakby stado panów z butami do wchodzenia na drzewo złożyło tymczasową wizytę w moim mózgu. Ale dzisiaj nie było aż tak strasznie, jak wczoraj. Zwolniono mnie ze szkoły i musiałam iść pół godziny na dwudziestostopniowym mrozie bez szalika i rękawiczek, z dziesięciokilogramowym plecakiem na plecach i oddychając ustami, bo miałam zatkany nos.
Dzisiaj już jest lepiej, chyba się do jutra wykuruję. Z nudów zajrzałam na Allegro. Nareszcie coś ciekawego, bo wystawili dwie 'plakatowe' aukcje:
http://www.allegro.pl/item521935573_4_plakaty_the_rasmus_i_lauri.html
http://www.allegro.pl/item523630340_mega_plakat_the_rasmus_dodatki.html
Stawiam na to pierwsze, będe miała zawiesić co na ścianie. Dołują mnie te krótkie dni. Już jest ciemno. Próbuję zapolować na bilet na 'Najmniejszy Koncert Świata' w Roxy FM, ale idzie POKEMON i jakoś tak mi to teraz zbrzydło.
Aha, no i oczywiście HAPPY BIRTHDAY dla SAVATHUSA, to już 17 lat xD

Wsszystkiego NAJNAJNAJ, Spl-owego, Kozuowego itp. xD
Nahdaan :*

skomentuj (3)
2008-12-30 18:50:49 >>
24th
Dzisiaj Rocznica.
Dokładnie dwa lata temu, 30 grudnia 2006 roku TO WSZYSTKO się zaczęło.
I trwa nadal, chodź załagodzone.
30 grudnia...dobra data na samobójstwo?

Nie zamierzam dla NIEGO żyć.
To do siego roku.
skomentuj (3)
2008-12-20 22:20:08 >>
23th
I hid the keys to unlock love's heart
To hold you in my sweetest pain and suffering
Everything's unfair in our lust and war
Redemption beyond right and wrong
In our hearts love keeps sweet-talking to despair
And goes on sleepwalking past hope
All is lost in this war
And all we can do is to wail and weep to the saddest song
Sleepwalking past hope
I unlit the light to embrace the dark
To be near but not to turn into you my darling
Forever we're lost in our souls' storm
Reflections of each other's faults
I gave up long ago
Painting love with crimson flow
Ran out of blood and hope
So I paint you no more
My hell begins from the 10th and descends to the circle
Six hundred threescore and six
And from there I crawl beneath Lucifer's claws just for one last kiss...
skomentuj (3)
2008-12-15 20:20:55 >>
22nd
To znowu ja.
Cholernie przepraszam za wygląda ostatniej notki, ale nie umiem tego naprawić.,.. mam nadzieję, żę rozszyfrowujecie chociaż trochę, co tam nabazgrałam xD
Ogłaszam w 22nd, że działalność Viv-Hell zostaje chwilowo zawieszona. Na pewno w najbliższym czasie pojawi się ZOW (oj tak, Sav, już widzę, jak Twoja twarz wykrzywia się w paskudnym grymasie obrzydzenia...xD).
To na tyle.
Naahdan!
skomentuj (1)
2008-12-07 20:19:15 >>
21st (Julka idzie do kibla, Lintu i Hattu macają tyłki, Billasss kisi ogóry, a Aki je tik-taki xD)
Ahahahaha xD
Mam taką podnietę z tego biletu, że dzisiaj o mało co nie zasnęłam z nim w objęciach xD
Jako, że Viv-Hell jest w kategorii blogów 'Twórczość literacka', to raczę zamieścić tu moje 'ajne klajne opowiadanie', pod tytułem 'Julka idzie do kibla'. Uściski dla tytułowej bohaterki (to znaczy Julki, nie kibla xD), która była dla mnie ispiracją dnia 30.10.2008, dla Kasi Tom., Sava, Gat i Mroczka-Smoczka. Oraz tych, którzy występowali w tym opku (tylko może pomijając TRP ;/). No więc, zaczynamy :D :
To było
KONIEC.To było południe.
Przepiękna Julka, posiadaczka największej kolekcji pryszczy na twarzy w całych Hellsinkach, szła po Kallio i jadła owsiankę. Śledzili ją dwaj geje, Aki i Lauri, a chłopaków śledziła Wanda. Wanda była wysoką anorektyczką z czarnymi włosami, pozbawioną biustu, brzydką jak nieszczęście i z kolekcją pryszczy porównywalną do Julii. W końcu dziewczynka była metr od Lauriego, wyrwała mu pióro z włosów i uciekła przed siebie. - AJJJJ!- pisnął Lauri i się rozpłakał. - Laurisiu!- wrzasnął Aki i zaczął pocieszać narzeczonego.Julia, słysząc wrzaski, odwróciła się do tyłu, spojrzała ironicznie na dwóch wiecznie narąbanych homoseksualistów (Znacie to?: Opowiem wam bajeczkę: Był sobie trzeźwy Lauri. Koniec. xD), ubranych w różowe boa z piór kupione za dwie kopiejki sztuka pod cerkwią świętego Wasyla, wyrzygała się na chodnik i powróciła do jedzenia pysznej owsianki.- Jej, dziewczynko, nic ci nie jest?!- zawołał Lauri i podbiegł do Julii, a potem złapał ją za tyłek. - Puść mnie!- Julia się rozpłakała. Na około niej zebrał się spory tłum ludzi, a obok wyrosła spod ziemi ekipa tvn24 i paparazzi od Pudelka.- Wiejemy!- syknął Aki, biorąc na barana płaczących Julię i Lauriego, i biegnąc przed siebie.- AAA!!!- piszczeli znajdujący się na plecach Akiego. Gdy Hattu zorientował się, że są już bezpieczni, zobaczył... Tarję, byłą Lauriego z lat młodzieńczych, idącą z prześlicznym brunetem. Razem z Laurim poczuli, jak ich pały stanęły. Aki przesłał nieśmiałego buziaka w stronę przystojniaka. Tamten ekstrawagancko odmachał mu samymi palcami. - Cześć, Aki, jestem Tomek- wychrypiał przystojniak i puścił do geja w okularach oczko. Lauri i Aki zemdleli, przez co Julka potłukła sobie głowę, a potem pobiegli przed siebie, by ostudzić się w najbliższej fontannie. Ale...... w tej najbliższej fontannie czekały już Wanda i HRC-owa ekipa, które kryły się za każdym rogiem!Nim Aki, Lauri i Julia się zorientowali, fanki porwały ich do wody i zaczęły orgię. Ludzie pouciekali z ulic, bo przechodziła akurat The Rasmus Princess z przyjaciółmi. Julia, wykorzystując moment nieuwagi, wyszła z fontanny, tuląc swoją owsiankę i pobiegła przed siebie. Lauri to zauważył i wybuchnął płaczem. - JULIAAA!!! KOCHANIE!!!- zawołał przez łzy i pobiegł za ‘kochaniem’.- Lauriśśś!- pisnął Aki i uczepił się dłoni narzeczonego, który zaczął go ciągnąć po betonie ze spuszczonymi do kolan tyłkonoszami. The Rasmus Princess zamarła w bezruchu, bo dupa Akiego jest niczego sobie, jeśli chodzi o piękność. Po chwili udawania, że myśli, wskoczyła Akiemu na plecy i zawołała:- Jalla!- MAMUSIU!!!- jęknął głośno Aki i wybuchnął płaczem.- Obojniaku! Zejdź swoją grubą dupą odzianą w różową spódnicę, z mojego chłopaka!- rozkazał wściekły Lauri.- Już się robi, Panie- szepnęła ‘Najlepsza Fanka TR Na Świecie’ i już nastawiła swoje namalowane usta (prawdziwe wygoliła) do pocałunku, a tu nagle zgniotły ją Klubem Brudnych Glanów rozemocjonowane piszczące forumowiczki HRC z Wandą na czele. A przestraszona Julka rozglądała się za miejscem, gdzie może być toaleta. Nareszcie znalazła burdel, nazywany potocznie ‘Krauzówką’.- Och... Nareszcie miejsce, gdzie mogę w spokoju odcedzić kartofelki- rozmarzyła się Julia i weszła do żółtego, spleśniałego budynku. Aki i Lauri, oczywiście, za nią.- A TY CHŁOPCZE, CO MI NIE MÓWISZ DZIEŃ DOBRY!? DOSTAJESZ UWAGĘ, MINUS PIĘĆSET PUNKTÓW!- powitała od progu przestraszonych pedałów pani Jogurt, najłagodniejsza nauczycielka w całej Krauzówce. Jednak udało im się wyrwać w dwie setne sekundy ze szponów Jogurta i pobiegli za ich obiektem porządania do nowej toalety. Oczywiśice, musieli przedtem założyć sobie kosze na głowę, by nie zarejestrowały ich tekturowe kamery. Julia weszła do kabiny, gdzie były już za pan brat z popołudniowymi całusami Klaudia i Ala. Julia nawet ich nie dostrzegła, tylko spuściła spodnie i oddała się upragnionej czynności.- Julia!- słychać było stłumione krzyki Lauriego i Akiego, docierających zza drzwi. Chwilę później drzwi się otworzyły, a w nich stanęli... Wanda i Tomek. Korzystając z okazji, do kabiny wdarli się oczywiście Lauri i Aki, oraz grupa japońskich turystów, którzy zaczęli cykać Julce zdjęcia.- Ej! Co jest!? To nie muzeum! Ja tu robię siku!- krzyknęła Julia.- SŁYSZELIŚCIE TO!?- wrzasnęli Tomek i Wanda.- Co?- TOKIO HOTEL BĘDZIE GRAĆ U NAS W SZKOLE KONCERT!- AAAA!!!- AAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!
Wyprosili więc japońskich turystów, zamknęli się w siódemkę w jednej kabinie i zamieszkali tam na dobre. Stąd na jednej z kabin wisi napis:
‘Toaleta nieczynna. Ktoś ją zaciął!’
***
A więc kwestia opka zakończona xD Teraz jest najwyższy czas na sprawozdanie ze spotkania w Empiku 13.11.2008 <33
Zdjęcie:

A więc kwes
RETYYYYY!
RETY, O RETY!
AJAJAJAJAJ! xD
Dzień p okazało się, że Mr.Akisław macał mnie po tyłku xD Szkoda, że nic nie czułam wtedy, ani nie myślałam xD
A tak btw., to do arsenału wojennego, z którym mam się spotkać przed koncertem, doszła również niejaka Iwe, która doszła do kręgu fanów miesiąc temu, gdy zobaczyła w TV teledysk do LIAWWYY. Pzdr. dla niej:*
W dodatku znalazłam na stronie Debilish takie cuś:
Ukiśmy ogora! (wywiad)
Prezenter: Bill powiedz nam co jest Twoim największym marzeniem?
Bill: Razem z moim bratem ukisić ogóra...
Tom: Biiiiiill...
Bill: No co? Przecież my zawsze chcieliśmy ukisić ogóra...
Tom: Niech pan go nie słucha on gada dzisiaj nie od rzeczy.
Prezenter: A...ha... Rozumiem. A moglibyście nam powiedzieć czy macie jakieś przedmioty przynoszące wam szczęście?
Bill: Naturalnie że ogóry.
Tom: Mów za siebie prostaku!
Bill: Nie pyskuj na mnie! Myślisz że jak jesteś o kilka minut starszy to.. to.. możesz krzyczeć na biednego Billusia? Tylko mnie zawsze stresujesz..!
Tom: Wyjdź!
Bill: Ale ja...
Tom: No już pokazuje ci masz wyjść
Bill: Ale...
Tom: Wynocha rozumiesz już! Zanim zrobię ci krzyw...
Bill: A jak zaśpiewam nasz nowy hit to będę mógł zostać?
Prezenter: Tak to dobry pomysł.
Tom: Hmm? Tak to dobry pomysł.
Bill: Ogórek Ogórek Ogórek...
Prezenter: ?
Publika: ?
Tom: Wrrrrr... jesteśmy skończeni poczekaj aż wrócimy do domu wtedy...
Bill: Ukisimy ogóra...
Tom: AAA!!!
oJeJ, tOmUsSsS, hYbA pOwInEnEsH bYch mIlShY dLa bRaCiSsSka xD
A jeśli chodzi oTo ja już kończę , pa, dobrzy debile wchodzący na mojego bloga xD:*
<<hahaha>xD
To było
To było
skomentuj (2)
2008-12-06 21:41:59 >>
ileśtam-th (ZOW)
Dzisiaj są pierwsze urodziny mojego ajne klajne ZOW-a<33
Napisałam podczas 366 dni 498 stron, co daje 1,3579234972677595628415300546448
na jeden dzień xD
PS. Kupiłam bilet na TR 21.02.2009 :*
skomentuj (0)
2008-11-27 08:15:36 >>
19th
URODZINKI
EERUSIA
-SIUSIA!
!
!



A co u mnie?
Napiszę o spotkaniu z TR w następnej notce, bo teraz nie mam dostępu do internetu w kotin (piszę z infy;/). Sorka, że tak to odkładam, ale nadal się nie mogę otrząsnąć! Jak na razie, to można przejrzeć moje fotki (aaagggh!) u Savathusa, ale już jej wybaczyłam xD
pzdr :*
PS. Dzisiaj wieczorem zapalę na parapecie świeczki i ułożę je w litery EERO xD Tak, ja jestem do tego zdolna xD
skomentuj (1)
* * *
Created by
Artmina
for
Szablony blogowe